Projektuję doświadczenia, nie tylko wydarzenia

Event nie zaczyna się na scenie. Zaczyna się w głowie człowieka.

Przez ponad 20 lat pracowałam przy wydarzeniach — od koncepcji po realizację. Przy projektach małych i ogromnych, bezpiecznych i ryzykownych, komercyjnych i społecznych. Z czasem coraz wyraźniej widziałam jedno: to nie skala, liczba atrakcji ani technologia decydują o skuteczności eventu, tylko to, co ludzie czują i co zostaje z nimi po wyjściu z hali. Dlatego dziś projektuję nie eventy, tylko doświadczenia.

Tam, gdzie stawką jest coś więcej niż „ładny efekt”

Pracowałam dla marek, które zna każdy: Orange, Samsung, Volvo, Mitsubishi, Johnnie Walker, Swarovski, Novartis, 3M, L’Oréal, Huawei, Visa, DHL.
Niektóre z tych projektów zostały nagrodzone Złotymi Spinaczami, inne zapisały się w rekordach Guinnessa.

Ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że były to realizacje, w których stawką była reputacja marek, emocje tysięcy ludzi i realny wpływ społeczny. Projekty, które wymagały odwagi, nieszablonowego myślenia i odpowiedzialności — nie tylko za efekt, ale za konsekwencje.

Z ciekawości do... neuroróżnorodności

W pewnym momencie przestało mnie interesować czy coś działa. Zaczęło mnie interesować dlaczego. To zaprowadziło mnie do psychologii doświadczeń, nauk behawioralnych i neurodydaktyki — do pracy z uwagą, emocjami i przeciążeniem.

Z tej drogi powstały neuroeventy: moje podejście do projektowania wydarzeń przyjaznych neuroróżnorodności — bardziej czytelnych, mniej chaotycznych, po prostu bardziej ludzkich.

Dlatego tworzę narzędzia, które porządkują chaos (m.in. model B.R.A.I.N.) a komfort uczestników traktuję serio. Bo wiem, jak wygląda świat, gdy bodźców jest za dużo.

Projektuję doświadczenia, nie tylko wydarzenia

Event nie zaczyna się na scenie. Zaczyna się w głowie człowieka.

Przez ponad 20 lat pracowałam przy wydarzeniach — od koncepcji po realizację. Przy projektach małych i ogromnych, bezpiecznych i ryzykownych, komercyjnych i społecznych. Z czasem coraz wyraźniej widziałam jedno: to nie skala, liczba atrakcji ani technologia decydują o skuteczności eventu, tylko to, co ludzie czują i co zostaje z nimi po wyjściu z hali. Dlatego dziś projektuję nie eventy, tylko doświadczenia.

Tam, gdzie stawką jest coś więcej niż „ładny efekt”

Pracowałam dla marek, które zna każdy: Orange, Samsung, Volvo, Mitsubishi, Johnnie Walker, Swarovski, Novartis, 3M, L’Oréal, Huawei, Visa, DHL.
Niektóre z tych projektów zostały nagrodzone Złotymi Spinaczami, inne zapisały się w rekordach Guinnessa.

Ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że były to realizacje, w których stawką była reputacja marek, emocje tysięcy ludzi i realny wpływ społeczny. Projekty, które wymagały odwagi, nieszablonowego myślenia i odpowiedzialności — nie tylko za efekt, ale za konsekwencje.

Z ciekawości do... neuroróżnorodności

W pewnym momencie przestało mnie interesować czy coś działa. Zaczęło mnie interesować dlaczego. To zaprowadziło mnie do psychologii doświadczeń, nauk behawioralnych i neurodydaktyki — do pracy z uwagą, emocjami i przeciążeniem.

Z tej drogi powstały neuroeventy: moje podejście do projektowania wydarzeń przyjaznych neuroróżnorodności — bardziej czytelnych, mniej chaotycznych, po prostu bardziej ludzkich.

Dlatego tworzę narzędzia, które porządkują chaos (m.in. model B.R.A.I.N.) a komfort uczestników traktuję serio. Bo wiem, jak wygląda świat, gdy bodźców jest za dużo.

Projekty, które miałam przyjemność realizować jako strateg, kreatywna, producent czy reżyser.

Z pasji do edukacji, która porządkuje chaos

Edukacja zawsze była moją potrzebą — i moim sposobem na porządkowanie świata. W pewnym momencie zobaczyłam, że branża eventowa ma ogrom talentu, ale za mało narzędzi: takich, które pomagają podejmować decyzje, gdy robi się trudno, szybko i głośno.

Nie brakuje nam case study i inspiracji, brauje nam często strategicznego myslenia i struktury. Tak powstała moja platforma edukacji eventowej – Świat Eventów. Uczę w trybie learn by doing: pracujemy na realnych sytuacjach, Twoich projektach, decyzjach, które mają konsekwencje. Bez lania wody. Bez „zainspiruj się”. Z konkretem.

Przez moje szkolenia i programy przeszło blisko 4000 osób.

Projekty, które miałam przyjemność realizować jako strateg, kreatywna, producent czy reżyser.

Te projekty to kilka takich historii z ponad tysiąca zrealizowanych eventów. Nie pokazuję ich jako „portfolio do pochwalenia się”. Pokazuję je jako fragment drogi, na której nauczyłam się projektować doświadczenia — a nie tylko robić eventy.

Te projekty to kilka takich historii z ponad tysiąca zrealizowanych eventów. Nie pokazuję ich jako „portfolio do pochwalenia się”. Pokazuję je jako fragment drogi, na której nauczyłam się projektować doświadczenia — a nie tylko robić eventy.

Akcja RELacja - HejTY Reaguj!

Największa lekcja o hejcie w Polsce. Event społeczny, emocje, edukacja i odpowiedzialność za 8 000 uczestników

Strefa Bandi "nieZWYKŁA Kobieta"

Doświadczenie marki projektowane z myślą o emocjach, narracji i budowaniu społeczności.

Dulux - Let's Colour

Event jako narzędzie zmiany społecznej i pracy z przestrzenią.

Inauguracja budowy Parku Suntago

Nie lada logistyczne wyzwanie, czyli jak z pola pod budowę w dwa tygodnie stworzyć infrastrukturę pod event inauguracyjny.

Glow Festiwal by Fluor

Skala, światło, rytm i zmiana klasycznego pikniku firmowego w wyjątkowy prywatny festiwal.

Premiery motoryzacyjne Mistubishi

Rekordowy okaz VR w Polsce, pierwszy ASMR w motoryzacji, czyli technologia w służbie realizacji celów wizerunkowych.